Psycholog

JAK UCZYĆ DZIECKO CIERPLIWOŚCI

JAK UCZYĆ DZIECKO CIERPLIWOŚCI

 

Grzeczne, posłuszne dziecko to marzenie większości rodziców i nauczycieli. Proszę, przepraszam, dziękuję – to jeszcze za mało. Wydaje nam się, że to takie oczywiste –     poczekać, ustąpić, czasem przepuścić w kolejce do ulubionej zabawki, do zjazdu ze zjeżdżalni, choćby dlatego , że już na oko widać, że przepychający sie kolega jest o wiele mniejszy a więc i młodszy i słabszy. To, co dla dorosłego jest tak oczywiste, dla dziecka niekoniecznie. Przecież jeszcze do niedawna świat kręcił się wokół niego, koledzy do szczęścia nie byli mu potrzebni. Mogli być gdzieś obok, ale w zabawie uczestniczyć nie musieli. Teraz, kiedy coraz częściej do zabawy się przydają, a nawet ich brak w zabawie zaczyna być dokuczliwy, okazuje się, że wypadałoby uszanować ich prawa, liczyć się z ich zdaniem, zauważać ich potrzeby i czasem nawet ustąpić. Nie wystarczy być mądrym, rozsądnym i dobrze wychowanym, trzeba być jeszcze cierpliwym. To bywa już dla niektórych dzieci bardzo trudne, a dla wielu wręcz niemożliwe, przynajmniej na początku tej niełatwej edukacji.

Dzieci niecierpliwe to najczęściej dzieci ruchliwe, szybkie w podejmowaniu decyzji, otwarte, ciekawe świata ale i reagujące natychmiast na wszelkie dopływające bodźce. To dzieci, które nie potrafią czekać na swoją kolej, przerywają gdy ktoś im czyta czy coś opowiada, odpowiadają na pytanie wcześniej niż ono wybrzmi, ciągle się śpieszą i przepchają . Dzieci niecierpliwe nie są przez inne dzieci lubiane, miewają kłopoty z nauczycielami i codziennym życiem w przedszkolu, w domu i wszędzie tam, gdzie cierpliwość jest mile widziana. Bywa, że niecierpliwe dziecko ma niecierpliwych rodziców i wtedy sytuacja jest jeszcze trudniejsza – niecierpliwy rodzic wciąż zmusza dziecko do pośpiechu, natychmiastowego wypełniania poleceń, szybkiego reagowania na prośby i zalecenia. Dziecko niecierpliwe odpowiadając na prośby rodzica i wypełniając polecenia bez chwili zastanowienia i odroczenia, staje się coraz bardziej niecierpliwe. Takie dziecko męczy się samo ze sobą, męczą się też z nim inni , dlatego trzeba mu pomóc. Należy nauczyć je takich zachowań, które sprawią, że będzie potrafiło swoje reakcje odraczać, czekać, zastanawiać się i mówić wtedy, gdy sytuacja i inni na to pozwolą, a nie zawsze wtedy, gdy przyjdzie mu ochota na mówienie. Jeśli dziecko zrozumie, na czym polega jego problem, jeśli uzna, że zmiana zachowania byłaby dla niego korzystna i uwierzy, że cierpliwości można się nauczyć, będzie miało lepsze relacje z kolegami, będzie potrafiło lepiej skupić się na wykonaniu zadania ( tempo wykonania zadania przestanie być najważniejsze ), wzrośnie jego samoocena i wiara w swoje możliwości.

Ucząc pociechy cierpliwości, nie zapominajmy o ich potrzebach, temperamencie i wszelkich kłopotach, a szczególnie tych ze skupieniem uwagi i wytrwaniem w zadaniu dłużej niż „okamgnienie”. Dla tych dzieci będziemy potrzebowali więcej czasu, spokojnego tłumaczenia i wielokrotnego przekładania teorii na praktykę : „Popatrz, jeżeli cierpliwie poczekasz, za chwilę zjedziesz, pohuśtasz się, kopniesz piłkę, jeśli nie, zabawa z dziećmi szybko się skończy, nie będą chciały grać z tobą piłkę, którą tylko ty będziesz kopał”). Nie zapomnijmy

– 2 –

również o lekcji empatii: „Wyobraź sobie, jak ty byś się poczuł, gdyby kolega zepchnął cię                z huśtawki. Nie byłoby ci pewnie miło, może nawet smutno, prawda ?”.

Zanim zaczniesz Drogi Rodzicu, uczyć swojego malca cierpliwości, przyjrzyj się sobie. Czy potrafisz cierpliwie poczekać, aż skończy zdanie, nawet wtedy, gdy Twoja pociecha mówi wolno, nie zawsze na temat i gubi wątki po drodze ?A gdy wycinanie, klejenie, lepienie nie wychodzi malcowi najlepiej, wystarcza Ci cierpliwości, by nie kończyć za niego?                         A ubieranie, jedzenie…? Dajesz dziecku szansę, by choć wolno i czasem niezdarnie, ale samodzielnie zjadło, ubrało się, umyło ?

Dziecko uczy się wielu rzeczy, naśladując rodziców. Jeśli będziesz konsekwentnie przestrzegał narzuconych sobie zasad, spokojnie czekał i nie pospieszał wciąż swoją pociechę, szybciej nauczysz go bycia cierpliwym. Dobry przykład to jednak za mało.

  • Cierpliwości uczymy, wymagając od dziecka określonych zachowań w określonych sytuacjach . Pokazując te sytuacje i wymagając od malca, by podporządkował się zasadom, które w jego życie wprowadzasz. Bądź stanowczy i konsekwentny, ale nie zapominaj też o tym, że pochwały i nagrody zachęcają do powtarzania zachowań pożądanych. Chwal więc dziecko, gdy cierpliwie czeka na swój rzut kostką przy grze planszowej czy gdy nie przepycha się w kolejce do ulubionej zjeżdżalni.
  • Dopilnuj, by zadania zawsze były przez dziecko kończone, niezależnie od tego, czy wciąż są dla niego interesujące; jeśli układa puzzle, nie zgadzaj się na układanie następnych, dopóki poprzednie nie będą skończone. Rysowanie, malowanie, wycinanie – każdą pracę kończymy i podziwiamy, bo choć podziwiać ją można też na etapach tworzenia, to jednak zachwyt nad skończonym dziełem to coś zupełnie innego.
  • Podczas wspólnych posiłków nie wyróżniaj dziecka, nakładając mu jedzenie na talerz zawsze w pierwszej kolejności. Włóż babci na talerz, bo jest najstarsza w rodzinie                i dopiero potem dziecku, wyjaśniając , dlaczego czynisz to w takiej kolejności.
  • Gdy częstujesz przybyłych do domu gości słodyczami, dbaj o to, by to oni częstowali się pierwsi przed domownikami, w tym również przed Twoją pociechą. Podobnie podczas kinderbali, dziecięcych spotkań w Twoim domu, traktuj inne dzieci jak gości i pozwalaj im korzystać z zasad pierwszeństwa- niech pierwsze usiądą przy stole, jako pierwsze zostaną obsłużone itp.
  • Jeśli dziecko ma brata i siostrę, dbaj o to, by Twoja pociecha przestrzegała ustalonych w domu zasad; np. ten bawi się zabawką, kto pierwszy zabawę rozpocznie, tę bajkę oglądacie, którą wspólnie wybraliście, niezależnie od tego, czy dziecko zmieniło zadanie czy nie ( rodzeństwo pozostaje przy wcześniejszym ustaleniu ).
  • Bądź konsekwentny i stanowczy; jeśli zaplanujecie, że na lody idziecie w niedzielę, to nie wybierajcie się na nie w sobotę wyłącznie dlatego że dziecko marudzi.

 

 

– 3-

Zapowiedziałeś prezent z okazji urodzin, imienin, gwiazdki… Dziecko wie, że prezent już kupiłeś, ma pewność, że przeznaczony jest dla niego, prosi więc o wcześniejsze wręczenie. Nie zgadzaj się, tłumacz dlaczego i wytrwaj w postanowieniu.

  • Baw się z dzieckiem w odraczanie różnych rzeczy, np. „ na basen pójdziemy, gdy odwiedzimy…”, „ na plac zabaw pójdziemy gdy wcześniej …”
  • Planuj, zapowiadaj i trzymaj się terminów wcześniej z dzieckiem ustalonych, odpowiednio wcześnie informuj dziecko o ich zmianie (z ważnych powodów ).

Cierpliwości uczymy się przez całe życie. Im wcześniej zaczniemy to robić, tym łatwiej będzie naszym pociechom nie tylko teraz zdobyć sympatię kolegów w piaskownicy, ale                            i w przyszłości radzić sobie z różnymi sytuacjami, w których cierpliwość jest na wagę złota.

 

Na podstawie K. Zielińska „Niecierpliwe dziecko – nauka odraczania reakcji i czekania na swoją kolej” w „Problemy wychowawcze w przedszkolu” pod red. G. Szeplewicz opracowała Danuta Korolow


Uzdolniony przedszkolak – jak rozpoznać talent u dziecka, jak go rozwijać

Uzdolniony przedszkolak – jak rozpoznać talent u dziecka, jak go rozwijać

 

Uzdolnionych dzieci rodzi się około 10-15 % rocznie, wybitnie uzdolnionych ok. 3%. Tyle samo talentów mamy wśród chłopców, co wśród dziewcząt, ale te u chłopców są częściej rozwijane. Około 1/3 dzieci nigdy nie ujawnia swojego talentu, gdyż ich zdolności nie są w porę dostrzeżone i rozwijane. Czy zdolności i talenty są dziedziczne czy nabyte ? Zdaniem psychologów 10% uzdolnień dziedziczymy w genach, 40% zależy od warunków w jakich talent ma szansę się rozwijać i aż 50 % od pracy, którą włożyć trzeba, by talent rozbłysnął. Na ogół talenty artystyczne ujawniają się wcześniej niż nieprzeciętne zdolności intelektualne; gdy dwulatek płynnie czyta, a trzylatek wykonuje w pamięci działania matematyczne, z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać, że są dziećmi utalentowanymi. Nie zawsze jednak talent dziecka w tak oczywisty sposób daje się rozpoznać, bywa, że mamy tylko pewne sygnały świadczące o wyjątkowości dziecka. Warto zwracać uwagę na nie, by ukryty w dziecku talent odkryć, a potem pomóc mu go rozwinąć.

Czym wyróżniają się poszczególne talenty i jak je rozwijać

Talent artystyczny

Dziecko wcześnie zaczyna interesować się kredkami, plasteliną, farbami. Dużo rysuje, wycina, lepi, nakleja. Gdy jest małe, tworzy głównie przedmioty z otaczającego świata, gdy jest starsze – z wyobraźni; nie powiela tego, co tworzą inni, ale tworzy swoje własne dzieła według oryginalnych pomysłów, technik, z wykorzystaniem różnych materiałów. Częściej niż inne dzieci zauważa szczegóły, kolory i ich odcienie ,potrafi długo im się przyglądać i o nich opowiadać. W rysunkach i pracach plastycznych wyraża swoje uczucia i potrafi o nich mówić np. „ To jest złość, jest wielka i czarna jak chmura przed deszczem, za chwilę spadnie z niej wielka ulewa a z mojej złości popłyną wielkie łzy”. Wykazuje zainteresowanie dla sztuki; lubi oglądać bogato ilustrowane książki o malarstwie i sztuce, chętnie odwiedza galerie i muzea gdy jest nieco starsze. Odważnie krytykuje to, co mu się nie podoba w pracach innych dzieci, z krytyki wyciąga wnioski dla siebie.

Jak go rozwijać ?

Jak najwcześniej stwórz dla dziecka „warsztat do pracy artystycznej” czyli wygospodaruj w pokoju odpowiednie miejsce ( im więcej przestrzeni, tym lepiej ), kup różnego rodzaju kredki i farby, plastelinę, nożyczki, kolorowy papier, bibuły, kleje, różnokolorowe i o różnej wielkości pudełka, ścinki materiałów, kartony i pozwól dziecku „ tworzyć”. Nie narzucaj określonych, czy choćby przyjętych sposobów używania kredek, plasteliny…, zostaw mu pełną dowolność, pozwól na kreatywność. Zachęcaj, by jak najczęściej rysowało, malowało, lepiło i wycinało. Chwal jego twórczość, słuchaj wypowiedzi dziecka na temat jego dzieł, załóż albumy z jego rysunkami , zorganizuj dla rodziny małe wystawy jego prac. Nie porównuj prac dziecka z pracami innych ; praca każdego dziecka jest niepowtarzalna i dla jego rodzica wyjątkowa. Starszego przedszkolaka warto zapisać na dodatkowe zajęcia plastyczne do placówki edukacyjnej.                                                                        

                                                                       – 2-

Talent aktorski

Dziecko chętnie uczestniczy w zabawach wymagających wchodzenia w role, zarówno w te narzucane jak i w te wymyślone przez siebie; ulubioną formą jego zabawy jest „ Zabawa w teatr”. Lubi zabawy mimiczne i pantomimiczne; w wyrazisty, ekspresyjny sposób potrafi pokazywać radość, smutek, zmartwienie i żal. Gdy opowiada zabawną historię, śmieje się śnie tylko ustami, ale i oczami, podnosi brwi, ściąga policzki, radość pokazuje gestem i ruchem; całym ciałem. Chętnie naśladuje innych, czasem z nich żartuje; po powrocie z przedszkola opowiada ,jak pani denerwowała się na kolegę ( robi miny, gestykuluje, powtarza słowa nauczycielki ).Uwielbia się przebierać; wykorzystuje przedmioty codziennego użytku do stworzenia wymyślonych postaci i sytuacji, jest „ kopalnią pomysłów” . Wersalka może być pirackim okrętem, stół tratwą na morzu a mama piratem z przepaską na oku – i zabawa gotowa. Z radością wymyśla scenariusze zabaw, ustawia innych uczestników zabawy                  w określonych rolach, zachęca ich do grania i tłumaczy na czym ta gra ma polegać.                       W przedszkolu dostaje do odegrania jedną rolę w przedstawieniu, ale uczy się ( zapamiętuje ) role pozostałych dzieci i potrafi je odegrać; chętnie zastępuje nieobecnych, zawstydzonych i wycofujących się w ostatniej chwili ze sceny. Potrafi modulować głosem, z ekspresją i zaangażowaniem opowiadać to, co widziało, przeżyło i to, co sobie wyobraziło. Interesuje się filmem, telewizją, teatrem sztuką, muzyką.

Jak go rozwijać

W miarę często odwiedzaj z dzieckiem teatry i kina, rozmawiaj na temat oglądanych spektakli i filmów. Pozwalaj mu przebierać się, odgrywać różne role, nie patrząc na bałagan jaki przy tej okazji powoduje. Nie odrzucaj propozycji udziału w przedstawieniach dziecka, baw się razem z nim , nie odmawiaj, gdy poprosi o pomoc w zorganizowaniu domowego teatru i przyjęcie roli. Zawsze chwal dzieła dziecka – scenariusze oraz role wymyślone dla poszczególnych aktorów, nie krytykuj, gdy się pomyli, fałszywie zaśpiewa, bądź cierpliwym       i wyrozumiałym widzem i słuchaczem. Nie zmuszaj do występów, jeśli nie chce występować, np. na forum rodziny. Dziecko w wieku szkolnym zachęć, by rozwijało swój talent poprzez udział w kołach teatralnych w szkole bądź w innych placówkach oświatowych.

Talent twórcy

Dziecko bawi się przedmiotami codziennego użytku w niekonwencjonalny sposób „wyczarowując” zabawy; raz garnki stają się instrumentami muzycznymi, innym razem planetami na niebie czy domkami kretów. Zadaje mnóstwo pytań dotyczących tego, co je otacza i tego, co będzie w odległej przyszłości. Wykorzystuje wszystkie pomysły innych dzieci związane z zabawą, nawet te dziwne i trudne do realizacji, np. „Będziesz Planetą Mars a ja kosmicznym statkiem”, lubi nowe ,niestandardowe wyzwania. Jest wytrwałe w pracy, jeśli podejmuje się jakiegoś zadania , zawsze doprowadza je do końca; jeśli wymyśli sobie np. zrobienie pajęczej sieci, przez wiele godzin potrafi cierpliwie wiązać niteczki w coś, co tę

 

-3-

sieć będzie przypominało. Jest wnikliwym obserwatorem wszystkiego, co dzieje się wokół niego, bacznie obserwuje ludzi, zjawiska i zdarzenia, lubi o nich rozmawiać. Czasami ubiera się i zachowuje niekonwencjonalnie; jeżeli zdecyduje się na określony styl ubioru, trudno go namówić na zmianę. Nie przeszkadza mu brak akceptacji czy krytyka innych osób; pragnie wyglądać tak, jak chce wyglądać, a nie tak, jak tego oczkują od niego inni.

Jak go rozwijać ?

Pozwalaj dziecku bawić się przedmiotami codziennego użytku w sposób niekonwencjonalny, akceptuj jego pomysły i kreatywność. Jeżeli dziecko prosi Cię o współudział w zabawie, nie odmawiaj, jeżeli zabawa z jakiegoś względu Ci nie odpowiada, powiedz to dziecku; zabawę zawsze wspólnie można zmodyfikować. Pozwalaj dziecku nieco oryginalniej ubierać się; jeżeli niektórych strojów nie akceptujesz, zachęcaj do zmiany, ale nie nakazuj: „ Nie lubię, gdy nosisz te wytarte dżinsy”. Pomagaj dziecku poznawać twórczość różnych artystów; malarzy, rzeźbiarzy, architektów. Odwiedzajcie wspólnie muzea, galerie, wystawy.

Talent muzyczny

Już jako maluch chętnie i dużo śpiewa i interesuje się instrumentami, nie mając instrumentu, improwizuje; zwykły patyk może być skrzypcami, fletem czy trąbką. Lubi słuchać, gdy inni śpiewają i grają instrumentach. Przerywa zabawę, gdy słyszy ulubioną melodię, prosi o powtórzenie muzyki, którą usłyszało. Ma wyczucie rytmu; potrafi podany mu rytm wystukać, wyśpiewać, wyklaskać. Ma słuch muzyczny; potrafi bezbłędnie powtórzyć usłyszaną melodię. Miewa muzyczne skojarzenia – deszcz gra, uderzając w rynnę, drzewa na wietrze śpiewają, chmury na niebie tańczą. Lubi wszelkie muzyczne przedstawienia i koncerty, chętnie o nich opowiada, widać, że muzyka jest dla dziecka bardzo ważna. Dziecko często samo wymyśla własne melodie, chce uczyć się grać na jakimś instrumencie. Jeśli podejmuje naukę, chętnie ćwiczy i dużo czasu poświęca na tę naukę, szybko opanowuje technikę gry na instrumencie.

Jak go rozwijać ?

Śpiewaj dziecku krótkie piosenki, kiedy jest jeszcze niemowlęciem. Niech pewne wersy się powtarzają; refreny lepiej wpadają w dziecięce uszko. Stosuj też śpiewanie na sylabach : la, la, la, lu , lu, lu, ma, ma, ma, itp. Tańcz, trzymając malca w objęciach, kołysz się razem z nim. Zachęcaj do śpiewania, grania, wyrażania tego, co usłyszał ( niech „narysuje ”muzykę). Wykorzystuj w zabawach z dzieckiem   instrumenty perkusyjne kupione w sklepie bądź takie, które razem przygotujecie np. zapełniając butelki ziarnami ryżu czy grochu. Chodź                        z dzieckiem na koncerty i przedstawienia muzyczne; te dla dzieci i te dla dorosłych, rozmawiaj o muzyce, pozwalaj mu słuchać różnych jej rodzajów. Organizuj spotkania                    z dziećmi przy muzyce – okazjonalnie bale i spotkania w mniejszym gronie . Jeżeli dziecko zechce grać na instrumencie, zapisz je na zajęcia muzyczne; bądź wyrozumiały, gdy pociecha zmieni swoje muzyczne zainteresowania i nie będzie już chciała uczyć się grać na wybranym instrumencie i postanowi go zmienić. Posyłaj dziecko na zajęcia z rytmiki , tańca.

– 4-

Talent matematyczny

Dziecko bardzo wcześnie interesuje się cyframi, liczeniem, szybko uczy się nowych rzeczy związanych z matematyką, wymyśla metody liczenia„ na skróty”. Podczas zabaw związanych z liczeniem, np. w grach planszowych chce liczyć punkty, pilnuje kolejności gry uczestników. Lubi gry liczbowe, szachy, szybko uczy się zasad, pamięta je i stosuje. Jest konkretne w formułowaniu myśli, raczej bywa milczkiem niż gadułą, wyraża się krótko i precyzyjnie, przejawia cechy perfekcjonizmu. Jest wytrwałe w rozwiązywaniu matematycznych łamigłówek, potrafi uogólniać, wyciągać logiczne wnioski, żąda dowodów wszędzie tam, gdzie to jest możliwe; nie wystarcza mu odpowiedź „Tak jest i już”.

Jak go rozwijać ?

Nie powstrzymuj u dziecka zainteresowań matematycznych, nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że dziecko przeskakuje niektóre etapy np. jeszcze dobrze nie dodaje, a już zaczyna mnożyć liczby. Nie trać cierpliwości , gdy ciągle drąży interesujący je temat, choć wydaje Ci się, że wszystko zostało powiedziane. Pokazuj, że czasem jest więcej niż jedno prawidłowe rozwiązanie ale pozwól też dziecku samodzielnie wyciągać wnioski. Nie ograniczaj dziecku czasu spędzanego na rozwiązywaniu matematycznych łamigłówek i krzyżówek, graj z nim         w szachy i gry liczbowe, gdy Cię o to prosi. Dostarczaj książki i materiały edukacyjne, które wykraczają poza program przedszkolny a później szkolny; niech samo decyduje o tym, czego chce się z nich uczyć. Zapisz pociechę na dodatkowe zajęcia rozwijające myślenie logiczne, np. szachy.

Talent sportowy

Gdy jest maluchem uwielbia wszelkie zabawy i gry na świeżym powietrzu, gdy jest starsze – zorganizowane zajęcia sportowe. Rozpiera go energia, wciąż jest w ruchu, wciąż ma nowe pomysły na ruchowe zabawy, lubi rywalizować w zabawach i grach sportowych, nawet ze starszymi od siebie. Ma doskonałą koordynację, jest szybkie, zwinne i bardzo dobrze rozwinięte fizycznie. Szybciej od innych dzieci opanowuje naukę jazdy na rowerze, rolkach , nartach, szybko przyswaja zasady nowych gier sportowych, jest wytrwałym kibicem w określonej dyscyplinie sportu.

Jak go rozwijać

Zadbaj o to, by dziecko jak najwięcej czasu spędzało na świeżym powietrzu i miało wystarczająco dużo ruchu. Zapisz je na naukę pływania, grę w piłkę, w tenisa, gimnastykę.                                                                                                           Zachęcaj do codziennych ćwiczeń w domu, pokazuj, że systematyczność ćwiczeń daje wyniki, a nie sam talent, który się posiada. Ćwicz, graj, pływaj razem z dzieckiem, bądź dla niego dobrym przykładem. Pozwalaj oglądać zawody sportowe, kibicować określonym drużynom. Jeżeli zdecyduje się na szkołę sportową, poprzyj ten wybór.

 

– 5 –

Oprócz wyżej wymienionych przykładów dziecięcych talentów, stosunkowo wcześnie                      u dziecka można również dostrzec talent przywódczy ( dziecko jest pewne siebie, ma tendencję do dominacji ale i cieszy się uznaniem wśród rówieśników, wykazuje silne poczucie sprawiedliwości, lojalność, niechęć do podporządkowania się), talent pisarski              ( dziecko wcześnie uczy się czytać, interesują go książki, ma dobrą pamięć do zdarzeń i czytanych historii, ma bogate słownictwo i wyobraźnię – chętnie wymyśla własne opowiadania, a gdy umie pisać, zapisuje je ) oraz talent techniczny ( dziecko jest zręczne manualnie, lubi zabawy manipulacyjne, konstrukcyjne, rysuje przedmioty techniczne z detalami i szczegółami, interesuje sie tym jak funkcjonują różne maszyny, pojazdy, urządzenia techniczne, domaga się wyjaśnień, chce pomagać przy naprawianiu zepsutych urządzeń , chętnie ogląda programy i filmy o tematyce technicznej).

Uzdolnione dzieci miewają trudności z nawiązywaniem kontaktów rówieśniczych; mogą czuć się niezrozumiałe przez innych, bo np. w przedszkolu nie zawsze zwracają uwagę na to, co interesuje kolegów, bądź się po prostu nudzą. Ich rozwój może być nieharmonijny; 4- latek może już płynnie czytać i wciąż nie radzić sobie z samodzielnym ubieraniem. Dzieci zdolne stawiają sobie zbyt duże wymagania i najmniejsza porażka często staje się dla nich źródłem frustracji i stresu, z którym emocjonalnie jeszcze sobie nie radzą, dlatego bywają uparte, kłótliwe i niecierpliwe a nawet agresywne. Często również, kiedy ujawniają swoją rozległą wiedzę czy wyjątkowe zdolności, są posądzane o przechwalanie się. Dlatego bardzo ważną sprawą jest zadbanie o prawidłowy rozwój emocjonalny dzieci uzdolnionych. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych zagwarantuje dziecku harmonijny rozwój we wszystkich sferach. Do osiągnięcia sukcesu w życiu, jak dowodzą liczne naukowe badania, nie wystarcza inteligencja w rozumieniu akademickim, mierząca odpowiednimi testami zdolności językowe, matematyczne i logiczne . Nie mniej ważna jest umiejętność radzenia sobie z emocjami własnymi i innych osób, czyli inteligencja emocjonalna.

Jeżeli więc Drogi Rodzicu, wydaje Ci się, że Twoja pociecha jest bardziej uzdolniona od rówieśników, niektórymi dziedzinami wyjątkowo się interesuje i ma według Ciebie szczególny talent, nie zwlekaj, skontaktuj się ze specjalistami, którzy ocenią poziom rozwoju dziecka i jeśli rzeczywiście będzie utalentowane w jakiejś dziedzinie,, podpowiedzą, jak ten talent rozwijać, jak wychowywać dziecko, czego od niego wymagać, jak wysoko stawiać poprzeczki. Możesz sie zgłosić do psychologa do poradni psychologiczno- pedagogicznej bądź do placówki specjalizującej się w opiece nad dziećmi uzdolnionymi, które znajdują się w niektórych większych miastach.

Na podstawie K. Zielińska, B. Krysiak „ Uzdolnione dziecko w przedszkolu”- opracowała  Danuta Korolow ( w G. Szeplewicz „Problemy wychowawcze w przedszkolu” )


PRZYCZYNY ZABURZEŃ INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

PRZYCZYNY ZABURZEŃ INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

         

 

 

Wśród dzieci w wieku przedszkolnymi i wczesnoszkolnym coraz częściej stwierdza się dysfunkcje integracji sensorycznej . Mówiąc o przyczynach tych dysfunkcji, wymienia się czynniki :

 

* genetyczne

* związane z powikłaniami okresu prenatalnego oraz okołoporodowego

* środowiskowocywilizacyjne

 

Zaburzenia SI częściej występują u dzieci urodzonych przedwcześnie, u dzieci z niedotlenieniem, urodzonych przez cesarskie cięcie i tych, których mama musiała leżeć w trakcie ciąży bądź zażywała podtrzymujące ciążę leki.

Problemy z rozwojem zmysłowo-ruchowym mogą mieć dzieci, które ze względu na wady rozwojowe, np., dysplazję stawu biodrowego, złamania kończyn, pozostawały długo unieruchomione.

Istotną rolę w pojawieniu się dysfunkcji w zakresie integracji sensorycznej odgrywa również ubogie środowisko rozwojowowychowawcze niesprzyjające spontanicznej aktywności dziecka i ograniczające mu dostęp do bodźców sensorycznych.

Rodzice nadopiekuńczy o postawie bardzo asekuracyjnej w stosunku do dziecka, mogą w niezamierzony sposób przyczyniać się do powstania trudności dziecka w zakresie prawidłowej integracji bodźców sensorycznych . Małe dzieci nie potrafią bezpiecznie upadać i wstawać, gdyż rodzice ciągle je przytrzymują nie dając dzieciom szans na wpracowanie przez nie własnych reakcji równoważnych oraz obronnych, niezbędnych w osiąganiu przez nie coraz bardziej precyzyjnych zdolności ruchowych. Ograniczają możliwości ruchowe dziecka skazując je na nosidełka, bujaczki i chodziki. Urządzenia te są często wyposażone w dodatkową funkcje wibracji. Wibracja jest techniką stosowana w rehabilitacji ruchowej, stosuje się ją jednak ręcznie, adekwatnie do napięcia mięśniowego jakie chcemy uzyskać. W przypadku niekontrolowanych wibracji mechanicznych, np. w huśtawkach niemowlęcych, może dojść do zaburzeń mięśniowych o poważnych dla dziecka skutkach. Negatywne efekty umieszczania dziecka w chodzikach są powszechnie znane , zamiast prawidłowego dla rozwoju dziecka czworakowania, serwuje się mu konieczność „chodzenia na palcach”.

Przeciwieństwem postawy nadopiekuńczej jest brak czasu poświęcanego dziecku bądź znaczne jego ograniczanie i kompensowanie go środkami negatywnie wpływającymi na jego rozwój czyli – pozwalanie dziecku od najmłodszych lat na

 

– 2 –

 

długotrwałe oglądanie telewizji, siedzenie przed komputerem zamiast np. wspólnego przebywania na placu zabaw.

Kolejnym czynnikiem o charakterze cywilizacyjnym, mogącym niekorzystnie wpływać na prawidłową integrację sensoryczną dzieci są paradoksalnie współczesne zabawki – o bogatej kolorystyce ale bardzo ubogich właściwościach przydatnych do stymulacji pozostałych zmysłów. Zdecydowana większość zabawek wykonana jest z jednego materiału – plastiku, co czyni je identyczne pod względem faktury, temperatury, ciężaru a nawet zapachu. Zabawki są od razu gotowe, są w całości, co ogranicza pomysłowość dziecka i jego kreatywność w zabawie związanej z ich wykorzystaniem, a przecież właśnie poprzez doświadczanie różnorodności a nie powielanie schematów, dzieci dowiadują się coraz więcej o otaczającym je świecie.

Statyczny tryb życia dziecka, spowalniając jego możliwości poznawcze, ogranicza również jego zasób słownictwa i ogólne zdolności językowe. Przyczyniają się do tego także takie środki porozumiewania się jak telefony komórkowe z nadużywanymi przez dzieci jego funkcjami oraz Internet jako narzędzie łatwego i szybkiego wyszukiwania uproszczonych informacji.

W kontekście czynników cywilizacyjnych nie sposób również nie wspomnieć o nieprawidłowym odżywianiu się naszych dzieci, którym przyszło rozwijać się w dobie spożywczych konserwantów, półproduktów, oraz cukrów prostych. Szkodliwy wpływ tych substancji na ludzki organizm został już udowodniony; następuje sukcesywny wzrost zachorowań na nowotwory, cukrzycę, alergie , choroby serca oraz choroby zwyrodnieniowe . Można więc zakładać, że dziecko, którego dieta nie zostanie wzbogacona o niezbędne składniki odżywcze, będzie narażone na problemy w prawidłowym rozwoju. Młodym matkom komercja oferuje nienaturalny styl karmienia poprzez włączanie kubków „ niekapków”, patologicznie przedłużających funkcję ssania . Zbyt często podawane zmiksowane dania ograniczają możliwości nauki żucia i tym samym wzmacniania mięśni biorących udział w artykulacji, co w konsekwencji może przyczyniać się do zaburzeń w rozwoju mowy.

Jak widać, przyczyny zaburzeń integracji sensorycznej u dzieci mogą mieć różnorodne podłoże. Z problemów w zakresie integracji sensorycznej , dzieci niestety nie wyrosną, problemy te będą „rosły” razem z nimi, dlatego tak ważne jest podjęcie wczesnej interwencji stymulującej układ nerwowy dziecka tak, by mógł on prawidłowo odbierać , interpretować i organizować napływające informacje zmysłowe. Najkorzystniejsze jest podjęcie terapii w okresie 37 roku życia dziecka. W wyniku terapii Si następują zmiany zachowania dziecka w sferze motorycznej i emocjonalnej, poprawia się jego funkcjonowanie w życiu codziennym.

 

 

Na podst. D. Jodzis „Dysfunkcje integracji sensorycznej” opracowała Danuta Korolow

 

             JAK POMÓC DZIECKU Z ZABURZENIAMI INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

 

 

 

 

Terapia SI ma na celu przybliżenie dziecku świata naturalnego rozwoju ruchowego, bywa określana mianem „ naukowej zabawy”, gdyż odbywa się poprzez odpowiednio ukierunkowaną zabawę i ruch w specjalnej sali SI, wyposażonej w sprzęty stymulujące

zmysły , np. duże piłki; gumowe, , gładkie, z kolcami, wałki, małe trampoliny, hamaki, drabinki, ławeczki, małe pochylnie, deskorolki, kołyski, schodki. basen z piłeczkami,

tablice świetlno- dźwiękowe, materiały o różnej fakturze pobudzające bodźce dotykowe. Poprzez zabawę przyjemną i interesującą dla dziecka dokonuje się integracja bodźców zmysłowych oraz doświadczeń płynących do ośrodkowego układu nerwowego, co pozwala dziecku na lepszą organizację jego działań. Terapia SI nie jest uczeniem konkretnych umiejętności ( np. jazdy na rowerze ) ale usprawnieniem pracy systemów sensorycznych i procesów układu nerwowego które stanowią podstawę rozwoju tychże umiejętności . Pracując tą metodą , terapeuta stymuluje zmysły dziecka oraz usprawnia jego motorykę dużą i małą, koordynację ruchowo- wzrokową- słuchową , rozwija u dziecka świadomość własnego ciała i orientację przestrzenną. Zadaniem terapeuty jest również , przy zastosowaniu odpowiednich technik, eliminowanie, wyhamowywanie lub ograniczenie niepożądanych bodźców obecnych przy nadwrażliwości sensorycznej lub dostarczanie silnych bodźców, co jest konieczne przy podwrażliwości systemów sensorycznych.

Po wizycie u terapeuty SI, rodzice otrzymują indywidualne wskazówki i zestawy ćwiczeń do wykonywania w domu. W procesie terapii, ważne jest, aby stymulować zmysły dziecka również poprzez codzienne zabawy. Warto to robić również wtedy , gdy dziecko nie wymaga terapii, ale zauważamy że przejawia pewne trudności z odbieraniem świata poprzez zmysły . Elementy SI mogą być wykonywane w warunkach gabinetowych lub z grupą dzieci w sali przedszkolnej, wówczas nie mówimy jednak o terapii SI, lecz o usprawnianiu psychomotorycznym dzieci z elementami SI.

Rodzice również mogą pomóc swojemu dziecku przejawiającemu trudności w zakresie prawidłowej integracji sensorycznej, najlepiej czynić to we współpracy z nauczycielem przedszkola, który również chce pomóc dziecku i chce wspierać jego rozwój. Proponowane nowe zabawy i formy aktywności należy dziecku proponować i prezentować stopniowo , ostrożnie, wykorzystując mocne strony dziecka oraz nawiązując z nim pozytywny kontakt emocjonalny. Najbardziej sprzyjają temu wspólne zabawy w domu, w parku, na łące, w lesie, nad morzem, na placu zabaw. Wprost idealnymi miejscami do prowadzenia stymulacji sensorycznej w warunkach domowych jest kuchnia i łazienka.

– 2 –

 

Oto kilka pomysłów, jak wykorzystać do tego celu kuchnię :

 

*wkładanie przez dziecko rąk do pojemników ( miseczek ) z takimi artykułami spożywczymi jak ryż, mąka pszenna i ziemniaczana, różnego rodzaju kasze, cukier zwykły i cukier puder , bułka tarta, groch, fasola, herbata liściasta i granulowana – przesypywanie produktów z pojemnika do pojemnika, dotykanie ich, rozgniatanie, próbowanie ich smaku, przesypywanie przez sito. Zabawy te stymulują zmysł dotyku, wzroku, smaku, ćwiczą koordynacje ruchowo-wzrokową. Wysypywanie tych produktów na różne powierzchnie – na deskę, do szklanej, drewnianej miski, do garnka, na talerz plastikowy, porcelanowy ( zmysł słuchu, dotyku )

*zabawy ciastem z mąki i wody, mąki i soli – dotykanie, ugniatanie, wałkowanie,

formowanie różnych kształtów, robienie placków, wykrawanie foremkami

( oddziaływanie na zmysł dotyku i wzroku ), dodawanie do ciast aromatów

zapachowych; próbowanie ich i wąchanie ( zmysł węchu, smaku )

*zabawy lodem – dotykanie lodu, pocieranie nim wybranych części ciała oraz okolic

ust

*eksperymentowanie z kisielem, galaretką , budyniem, krochmalem; dotykanie,

wąchanie tych produktów w różnych kolorach i różnej temperaturze, smarowanie

nimi rąk – masaż rąk, smarowanie innych części ciała ( zmysł smaku, węchu , dotyku )

*zabawy z zamkniętymi ( zasłoniętymi ) oczami polegające na odgadywaniu nazwy

produktu za pomocą smakowania go i wąchania ( np. musztardy. chrzanu, cebuli, czosnku, gorzkiej herbaty, różnych owoców i warzyw ) – wcześniej dziecku pokazujemy te produkty, dajemy je do posmakowania ( polizania ) i powąchania

*wydłubywanie pestek z owoców; arbuza, pomarańczy, cytryny, grejpfruta ,śliwki; odczuwanie miąższu owoców, lepkości rąk ( rozwijanie zmysłu dotyku, wzroku,, ćwiczenie chwytu )

*wspólne z dzieckiem przygotowywanie sałatek owocowych, surówek; ścieranie na tarce, krojenie pod kontrolą , mieszanie, układanie, przyprawianie ( stymulowanie zmysłu węchu, smaku, dotyku, koordynacji ruchowo- wzrokowej )

*zabawy torebkami foliowymi, papierowymi w różnych kolorach i różnej fakturze ; dotykanie, gniecenie, „strzelanie „gniecenie przy uchu ( zmysł wzroku, słuchu, dotyku)

*muzykowanie za pomocą garnków, patelni, słoików, butelek, puszek, łyżek, łyżeczek, widelców – wydobywanie dźwięków o różnej wysokości i sile, wkładanie naczyń jedno w drugie, potrząsanie, stukanie palcem ( stymulowanie zmysłu słuchu, ćwiczenie koordynacji ruchowo- wzrokowej )

* rozpakowywanie zakupów; sortowanie przyniesionych produktów – do szafki, do lodówki, do szuflady; ćwiczenie orientacji przestrzennej, czynności poznawczych

 

– 3 –

 

Jak do stymulacji sensorycznej wykorzystać łazienkę ? Oczywiście, głównym „produktem” będzie tu woda, która ogólnie ma działanie relaksujące, wyciszające i uspokajające oraz wszelkiego rodzaju szczotki, żele, mydła i ręczniki . Wykonujemy :

 

*masaż strumieniem wody z regulacją siły i rodzaju strumienia ( może być hydromasaż); odczuwanie oporu wody ( zmysł dotyku, wibracji )

*polewanie wodą o różnej temperaturze ; odczuwanie ciepła, zimna, gorąca; można zacząć od polewania rąk i nóg, polewanie prysznicem – słuchanie szumu wody ( zmysł dotyku, słuchu )

*wyławianie z wody różnych przedmiotów ( ćwiczenie koordynacji ruchowo- wzrokowej )

*dotykanie glazury, odczuwanie jej gładkości, malowanie po niej pasta do zębów  (dotyk, ćwiczenie grafomotoryki i koordynacji ruchowo-wzrokowej )

* masaż gąbkami, myjkami, szczotkami, ręcznikami – pocieranie ciała z różną siłą i materiałami o różnej fakturze ( gąbki i szczotki miękkie, szorstkie, ręczniki frotte, bawełniane, jedwabne o zróżnicowanym zapachu) oraz kolorze,

* oswajanie z suszarką do włosów – odczuwanie różnej temperatury oraz siły podmuchu suszarki do włosów na różnych częściach ciała, samodzielne trzymanie w rekach suszarki; oswajanie się z nią i „słuchanie”, kształtowanie schematu ciała przez „suszenie” wybranych części ciała ( zmysł dotyku, słuchu, wibracji )

* smarowanie ciała   pianą – odczuwanie jej konsystencji i lekkości, dmuchanie na pianę ( ćwiczenie wydłużonego wydechu ), wyławianie z piany różnych przedmiotów ( zmysł dotyku, wzroku )

* zabawy mydłami o różnych zapachach i kształtach, odczuwanie jego śliskości, mydlenie ciała, wytwarzanie piany ( zmysł dotyku, wzroku, węchu )

*pocieranie ciała solą do kąpieli z różną siłą; odczuwanie porowatości i szorstkości soli, wykorzystanie soli w różnych kolorach i o różnych zapachach ( zmysł dotyku, węchu, wzroku )

*smarowanie twarzy oraz ciała kremem, balsamem, olejkami; możliwość wykonania relaksującego masażu całego ciała, wywieranie zróżnicowanego ucisku na poszczególne części ciała, wąchanie tych kosmetyków ( zmysł dotyku i węchu )

* mycie zębów szczotką – najlepsza jest szczotka wibrująca, która daje możliwość wykonania masażu w jamie ustnej ( zmysł dotyku, wibracji isłuchu )

* czynności pielęgnacyjne przed lustrem – samodzielne smarowanie twarzy kremem, malowanie palcem na zaparowanym lustrze,

* samodzielne rozbieranie, ubieranie się –   nakładanie części ubrania wg określonej i nazwanej komunikatem kolejności , sortowanie brudnej odzieży do kosza( zmysł dotyku, wzroku, słuchu )

 

– 4 –

 

Jeszcze kilka propozycji zabaw do stymulacji systemu przedsionkowego, które można wykonywać w warunkach domowych :

 

*skoki w miejscu obunóż, na jednej nodze

*przeskakiwanie przez linę, skakankę rozciągniętą między np. krzesłami

*obracanie się wokół własnej osi, robienie dziecku „karuzeli”

*skoki na piłce z uchwytami ; w przód, w tył, w bok

*obroty na dywanie połaczone z koncentracja wzroku na wybranym przedmiocie

* huśtanie w kocu

* jeżdżenie na brzuchu po śliskiej powierzchni

*chodzenie stopa za stopa po wąskich ścieżkach, murkach,oprozłożonej na podłodze linie

* tory przeszkód zbudowane z pudełek, kartonów, wycieraczek, deskorolki, stojaków, koszy itp.

* obroty na krześle obrotowym

*chodzenie po „ wyspach” ( koła różnej wielkości, wycieraczki, gazety )

oraz do stymulacji systemu proprioceptywnego ( czucia głębokiego )

 

*rolowanie w koc, prześcieradło połączone z dociskaniem ciała

*przepychanie ciężkich przedmiotów

* „walki kogutów”

*uderzanie w wałek bokserski

*mocne, uciskowe masaże ciała

*rozciąganie sprężyny

* przeciąganie liny

 

 

Wykonywane z dziećmi zabawy i ćwiczenia powinny być stopniowane pod względem trudności wykonania i ich odbierania ( odczuwania ) przez dziecko, powinny być dla dziecka na tyle atrakcyjne, aby chciało je podjąć ( czasami wystarczy dobra argumentacja, instrukcja czy dowcipny komentarz). Równie ważnym czynnikiem motywującym dziecko do podejmowania i kontynuowania terapii jest współudział rodzica; jego zaangażowanie, cierpliwość i wyrozumiałość .

 

 

Na podstawie M. Wiśniewska „ Wspomaganie zaburzonego rozwoju małego dziecka”

opracowała Danuta Korolow


POZWÓL SWOJEMU DZIECKU NA SAMODZIELNOŚĆ

POZWÓL SWOJEMU DZIECKU NA SAMODZIELNOŚĆ

JAK ROZWIJAĆ CZYNNOŚCI SAMOOBSŁUGOWE NAWYKI HIGIENNICZNE I KULTURALNE PRZEDSZKOLAKÓW

 

Nie wszystkie dzieci, które przekroczyły próg przedszkola dobrze radzą sobie z tak zwanymi czynnościami samoobsługowymi, czyli z samodzielnym jedzeniem, ubieraniem się                                   i rozbieraniem , korzystaniem z toalety, myciem i wycieraniem rąk i twarzy, utrzymywaniem porządku w swoim otoczeniu. Stopień opanowania tych czynności zależy głównie od ich treningu; jeżeli więc drogi Rodzicu nie przywiązywałeś do tego zbyt dużej wagi lub wyręczałeś dziecko karmiąc je, ubierając, prowadząc do toalety – pora to zmienić.                           Dom rodzinny jest głównie tym miejscem, gdzie kształtuje się samodzielność dziecka oraz jego podstawowe nawyki dotyczące higieny, ładu i porządku, przedszkole umiejętności te dalej rozwija i utrwala. Rodzice są dla swoich pociech pierwszym i najważniejszym wzorcem do naśladowania, są też pierwszymi nauczycielami pokazującymi im świat, dlatego kształtowanie u dziecka samodzielności warto rozpocząć jak najwcześniej.                                                                                                                      Wprowadzajmy u swojego dziecka nawyk mycia rączek przed każdym posiłkiem, po każdym korzystaniu z toalety, po zabawie z psem, po powrocie z placu zabaw. Już nawet trzylatka można nauczyć podwijania rękawów, odkręcania kranu, namydlania rąk, mycia ich ruchem okrężnym, płukania i wycierania w ręcznik (własny ) . Jeżeli dziecko nie dosięga do kranu , kup mu specjalny podnóżek ( przyda się również do siadania na muszlę klozetową).

Starszy przedszkolak powinien już mieć ukształtowany nawyk porannego mycia twarzy, rąk, zębów i wieczornej kąpieli ( prysznica ). W przypadku dzieci opornych w tym zakresie, można wesprzeć się odpowiednią tematyczną literaturą , np. Jacka Krakowskiego ” Przygoda w krainie czystości ” lub ” Kukuryku na ręczniku ” Marii Kownackiej. Aby rytuał mycia uczynić przyjemnym momentem, dobrze jest kupować wraz z dzieckiem odpowiednie dla niego płyny do kąpieli i szampony które nie szczypią w oczy i mają przyjemny dla dziecka zapach a nawet odpowiedni kolor i opakowanie. Stopniowo zwiększajcie zakres czynności wykonywanych przez dziecko; niech naśladuje to, co robił rodzic – od napuszczenia wody do wanny, poprzez próby samodzielnego umycia się i opłukania do wytarcia się w ręcznik.

Jeżeli wasza pociecha nie lubi myć zębów, czynność tą można uczynnić przyjemniejszą stosując wzmocnienia w postaci zaznaczanych w zeszycie np. kółeczek (czy innych uzgodnionych wcześniej z dzieckiem znaków ) za każde mycie zębów wykonane bez marudzenia. Za uzbieranie określonej ilości znaczków możemy kupić dziecku w nagrodę np. elektryczną szczoteczkę do zębów lub nowy upatrzony przez nie kubek do płukania ust. Ważną rzeczą przy treningu mycia zębów jest jego systematyczność , dobra logiczna argumentacja ( np. niemycie zębów powoduje ich choroby ) i nie stosowanie rozwiązań siłowych, czyli nie zmuszanie dziecka do   wykonywania tego higienicznego zabiegu. Często sprawdza się tu metoda „małych kroków”, szczególnie gdy rozpoczynamy naukę mycia

– 2 –

 

ząbków ; najpierw dziecko oswaja się ze wszystkimi przedmiotami służącymi do wykonywania tego zabiegu, wcześniej obserwuje rodziców myjących zęby, następnie suchą szczoteczką próbuje czyścić swoje ząbki i płukać usta, co jest najtrudniejsze.

Dziecko trzyletnie powinno już umieć właściwie zachować się przy stole podczas posiłków. Powinno umieć posługiwać się łyżką i widelcem, poprawnie pić z kubeczka nie rozlewając jego zawartości ( niektóre dzieci potrafią nawet trzymać kubek za uszko ). Treningowi temu nie sprzyja zbyt długie picie płynów z kubka z dziubkiem czy z kubka niekapka oraz spożywanie rozdrobnionych i miksowanych pokarmów ( dzieci nie potrafiących gryżć i żuć stałych pokarmów   wcale nie jest mało ). Kolejną, nie mniej ważną sprawą jest kulturalne zachowanie się przy stole. Jeżeli spożywamy posiłki na stojąco, na szybko, niemalże w biegu, rzadko zasiadamy wspólnie do stołu, jemy przed telewizorem, to nie oczekujmy od naszego dziecka, że w przedszkolu w kulturalny sposób będzie jeść posiłki ( np. dziecko szybko zjada np. zupę i po pięciu minutach wstaje od stolika by zająć się czymś innym ,nie czekając na drugie danie ). Tymczasem już trzylatka można nauczyć ujmować łyżkę trzema palcami za trzonek, nabrać nią trochę zupy i przenieść do ust bez rozlewania. Nic nie szkodzi, że na początku nauki część zupy znajdzie się na ubranku dziecka; od czego są śliniaczki czy serwetki (można również założyć maluchowi mniej eleganckie ubranka ) . Ucząc dziecko posługiwania się łyżką, dobrze jest podzielić porcję zupy na dwie części, tak by część posiłku dziecko zjadło samodzielnie a częścią zostało dokarmione.

Dziecko starsze; pięcio- sześcioletnie może już ( i zrobi to chętnie )pomóc przy nakrywaniu do stołu; początkowo może zacząć od rozłożenia serwetek, następnie rozłożenia sztućców wokół talerzy. Wielką frajdą dla dziecka ( i zarazem doskonałym ćwiczeniem ) jest wspólne z rodzicem nakrywanie stołu na urodzinowe przyjęcie dziecka. Po ukończonym posiłku dobrze jest zachęcić naszą pociechę do pomocy przy sprzątaniu ze stołu i z wynoszeniu niektórych naczyń do kuchni.

Trening w zakresie załatwiania czynności fizjologicznych rozpoczyna się już w okresie niemowlęcym ucząc dziecko korzystania z nocniczka; im szybciej się go rozpocznie tym lepiej. Przedłużanie „okresu pampersa „powoduje przyzwyczajanie dziecka do szybkiego i łatwego załatwiania się; jest to również niejednokrotnie wygodne dla rodzica.                                              Dziecko 2,5- 3 letnie powinno sygnalizować swoją potrzebę fizjologiczną, umieć samodzielnie opuścić majtki i spodenki ( rajstopy ) i usiąść na sedesie (przydatny w tym zakresie jest podnóżek , stosowany również w przedszkolu ). Następnie uczymy malucha jak trzeba spuścić wodę w toalecie ( często dzieci o tym zapominają), podciągnąć majtki i rajstopy i umyć ręce.

 

– 3 –

 

Kolejną umiejętnością którą trenujemy z naszą pociechą, to samodzielne ubieranie i rozbieranie się . Nauka tej czynności wymaga od rodzica wiele cierpliwości gdyż stopień opanowania jej przez dziecko niejako wzrasta wraz z jego wiekiem, czyli na początku jest niełatwo. Trening rozpoczynamy ( i tak robi większość rodziców i również samych dzieci ) od nauki zdejmowania i wkładania skarpetek i kapci, następnie przechodzimy do spodenek i rajstop ( lepsze na początku są getry bądź legginsy ) oraz majteczek. Unikamy kupowania bucików i kapci sznurowanych i zapinanych na klamerki; najlepsze są zapinane na rzepy lub wsuwane z gumową wstawką. Aby nauczyć dziecko zakładać poprawnie buciki na odpowiednią nogę ,pozwólmy maluchowi pobawić się butami mamy i taty; niech je przymierza, ustawia w pary noskami do wewnątrz ( szybciej wtedy wychwyci różnice w wyglądzie prawego i lewego buta ). Dużo trudności sprawia dzieciom ubieranie koszulek i bluzeczek i rozróżnianie w nich przodu od tyłu, gdyż wymaga to orientacji w schemacie ciała. Najpierw więc muszą nauczyć się, że przód mam tam, gdzie jest brzuszek, a tył tam, gdzie są plecki. Aby ułatwić dziecku to zadanie, kupujmy bluzki i koszulki z aplikacjami z przodu . Zademonstrujmy, że koszulkę przed założeniem trzeba położyć obrazkiem do spodu, stanąć przed nią i dopiero wtedy ją założyć. Większość dzieci najpierw wkłada bluzeczkę przez głowę a dopiero potem wkłada ręce w rękawy ale są i dzieci, które najpierw wkładają rękawy a później przeciągają bluzkę przez głowę. W miarę ćwiczeń, zaczyna jednak dominować pierwszy, bardziej poprawny sposób. Trzeba również nauczyć dziecko odróżniania tyłu spodenek od ich przodu; znakiem rozpoznawczym jest na ogół kieszonka z tyłu spodni. Ważne jest, by kupując maluchowi ubranka do przedszkola, wybierać te bez szelek, zapięć i wiązań, najlepiej na gumkę w pasie. Starszemu dziecku, można już ubierać odzież z suwakami i guzikami. Nie najlepiej małe dzieci radzą sobie jeszcze z zakładaniem odzieży wierzchniej, czyli kurtki czy płaszczyka i wymagają w tym zakresie pomocy osoby dorosłej. Dużo łatwiej jest im zakładać na głowę czapkę ; dłuższego czasu wymaga jednak opanowanie umiejętności prawidłowego jej naciągnięcia, tak by zakrywała uszy i czoło. Dzieci 5- 6 letnie potrafią już prawidłowo wsunąć rękawy kurtki i zapiąć ją na zamek bądź rzepy oraz prawidłowo założyć szalik i rękawiczki. Opanowanie umiejętności samodzielnego rozbierania i ubierania się jest ważnym krokiem do samodzielności dziecka, dlatego nie wyręczajmy naszych pociech w wykonywaniu tych czynności; bo robimy to sprawniej i lepiej, bo się śpieszymy, bo się nie starcza nam cierpliwości. Te z pozoru błahe czynności są dla dziecka doskonałym ćwiczeniem rozwijającym koordynację ruchowo- wzrokową, oraz sprawność manualną – umiejętności ważne przy przygotowaniu dziecka do nauki pisania.

Na koniec kilka słów o utrzymywaniu porządku w swoim otoczeniu. Przedszkole uczy i wymaga od dziecka , by po skończonej zabawie, odkładało zabawki na swoje miejsce, rodzice skarżą się, że mają z tym w domu duży problem , gdyż dziecko przejawia „niechęć” do

 

– 4 –

 

sprzątania zabawek. Może pomoże zmienia strategii sprzątania i np. nie wrzucać wszystkich zabawek do jednego pojemnika a je segregować, np. pojazdy ustawiać na dolną półkę regału, maskotki na górną półkę, klocki do kosza, itp. Dobrze jest nauczyć dziecko by, podczas zabawy korzystało z niewielkiej liczby zabawek, a te którymi przestało się bawić, odkładało od razu na miejsce. Ważny jest również komunikat kierowany do dziecka; polecenie : „Posprzątaj zabawki ” może być dla dziecka trudne do wykonania ( szczególnie gdy zabawki porozrzucane są po całym pokoju ), lepiej powiedzieć : „Odłóż misia na półkę a klocki do kosza”. Na początku nauki sprzątania zabawek ( i nie tylko ) sprzątamy wraz z dzieckiem, by nas naśladowało, czynimy to również w sytuacji ” awaryjnej „np. choroby dziecka, pojawienia się w domu nagłych gości, itp.

Wdrażanie dziecka do samodzielności to wdrażanie do przyszłych obowiązków jakie czekają dziecko w szkole i w życiu; to kształtowanie u dziecka poczucia własnej wartości że ” Jestem już duży, radzę sobie, potrafię, umiem ” . Nie żałujmy więc naszym pociechom pochwał za wyuczone umiejętności i niech słowa mamy bądź taty :” Jestem z ciebie dumny, bo jesteś już taki samodzielny i tyle potrafisz zrobić ” brzmią jak najczęściej.

 

 

 

Na podstawie magazynu dla rodziców ” Mój przedszkolak ” opracowała Danuta Korolow


JAK ODZWYCZAIĆ DZIECKO OD SPANIA Z RODZICAMI

JAK ODZWYCZAIĆ DZIECKO OD SPANIA Z RODZICAMI

 

 

Niemowlęta bardzo szybko przyzwyczają się do spania w jednym łóżku razem z rodzicami gdyż czują się bezpiecznie gdy są blisko mamy. Często budzący się w nocy maluszek, od razu może być przytulony i nakarmiony. Z biegiem czasu, obecność dziecka w łóżku rodziców staje się jednak kłopotliwa, tym bardziej, że lata mijają a trzy, czteroletni maluch ani myśli „wyprowadzić się” z naszego łóżka, a nawet jeśli to uczyni, to i tak każdej nocy ( i na ogół     o stałej porze ) pojawia się w sypialni rodziców. Dziecko nie rozumie, dlaczego tak miły dla niego zwyczaj miałby się nagle skończyć. Rodzice próbując rozwiązać problem, urządzają dziecku pokoik z osobnym miejscem do spania. I owszem, nasza pociecha chętnie w ciągu dnia w nim przebywa i bawi się, jednak w nocy chce nadal spać razem z rodzicami; jest płacz, marudzenie, odwlekanie momentu pójścia spać. Umęczeni i zestresowani są rodzice, umęczone jest dziecko. Aby nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania w osobnym łóżku                          i w nowym miejscu, warto przestrzegać paru następujących zasad :

* stopniowo oswajaj dziecko z tematem konieczności jego samodzielnego spania, często rozmawiaj z nim ; że jest wam razem ciasno we wspólnym łóżku, że jest już jest tak duży                      i mądry, że pora zacząć spać samemu tak jak to robią inne dzieci w jego wieku

* wspólnie z pociechą zaprojektujcie i urządźcie jego pokój uwzględniając potrzeby                   i kreatywność dziecka

*wprowadź ( kontynuuj ) stały określony rytuał związany z zasypianiem – rutyna wycisza dziecko, np. kolacja – wieczorna toaleta – czytanie bajki – krótkie przytulanie się ,całus – zapalanie lampki – mówienie sobie dobranoc, kolorowych snów- wychodzenie z pokoju dziecka

*na godzinę przed snem nie pozwalaj dziecku na zabawy ruchowe oraz inne pobudzające go zajęcia, po wieczornej toalecie od razu prowadzimy naszego malucha do łóżka, początkowo można z nim posiedzieć i poczekać aż zaśnie, później wystarczy powiedzieć mu, że jesteśmy obok i zastawić np. uchylone drzwi od pokoju

* zastosuj zasadę” stopniowego wycofywania się” z pokoju ( w przypadku dzieci szczególnie opornych ) ; najpierw siedzimy na łóżku dziecka, później na krześle, następnie krzesło przesuwamy coraz bliżej drzwi i na koniec stajemy za drzwiami, od czasu do czasu zaglądając do pokoju naszej pociechy

*jeżeli za każdym razem, gdy próbujesz wyjść z pokoju, dziecko krzyczy i płacze, stanowczo powiedz że „już pora spać „i wyjdź , jeśli dziecko po chwili bycia samemu, zacznie wołać rodzica , można do niego przyjść jeszcze raz i przytulić je, by dodać mu otuchy i powiedzieć, że jesteśmy obok ( niektórym dzieciom pomaga w zasypianiu niezbyt głośna krzątanina rodzica i świadomość że jest on jeszcze czymś zajęty ).

*jeżeli dziecko wychodzi ze swojego łóżka i biega po domu lub w nocy przyjdzie do sypialni rodziców, weź je za rękę i zaprowadź z powrotem do jego łóżka; nawet jeśli trzeba będzie to robić kilkanaście razy jednego wieczoru, warto być konsekwentnym

* umów się ze swoją pociechą, że kiedy rano się obudzi, może zaraz przybiec do sypialni rodziców by się przywitać , jeśli prześpi całą noc w swoim łóżku pochwalmy dziecko gorąco; możemy również wręczać mu ( wcześniej z nim uzgodnione ) drobne nagrody np. ulubione naklejki a uzbierana określona ich liczba przełoży się np. na większą nagrodę.

Pochwały, drobne nagrody wzmocnią poczucie wartości dziecka oraz jego motywację by spać we własnym pokoju.

Opracowała Danuta Korolow


DZIECKO Z ZABURZONĄ INTEGRACJĄ SENSORYCZNĄ

DZIECKO Z ZABURZONĄ INTEGRACJĄ SENSORYCZNĄ

 

Marek rozpoczął edukację przedszkolną w wieku 4 lat. Mama dziecka miała poważne wątpliwości, jak chłopiec poradzi sobie w przedszkolu, gdyż jak twierdziła – synek jej wolniej się rozwija, jest niezdarny i lękliwy, ma wadę wymowy. Marek nie lubił się huśtać, jeździć na karuzeli, chodząc, często potykał się o meble, zabawki. Nie znosił mycia twarzy i włosów, obcinania paznokci, z oporami zakładał niektóre koszulki i bluzy, mówiąc że go „gryzą i drapią”. Chłopiec niechętnie podejmował czynność rysowania, klejenia i wycinania, unikał zabaw ruchowych z piłką, nie radził sobie z jazdą na rowerku. W przedszkolu Marek początkowo nie nawiązywał kontaktów z dziećmi; często siedział na uboczu, a gdy dzieci hałasowały – zasłaniał oczy i zatykał uszy. Źle reagował na dotyk; nie chciał podawać ręki dziecku stojącemu obok ( w zabawie kołowej i w parze ), natychmiast odsuwał się. Często nie potrafił wykonać prostych poleceń nauczyciela – stał i patrzył bezradnie jakby ich nie rozumiał. Marek odmawiał spożywania większości posiłków, jadał wybrane pokarmy. Unikał zabaw ruchowych w sali oraz w ogrodzie przedszkolnym, poruszał się niezgrabnie, sztywno. Na kierowane do niego pytania odpowiadał cicho, niewyraźnie, rzadko wypowiadał się spontanicznie. Sprawiał wrażenie dziecka zagubionego i nie radzącego sobie tak dobrze jak jego rówieśnicy.

Dłuższa obserwacja chłopca i rozmowa psychologa z mamą pokazały, że trudności Marka nie należy bagatelizować i czekać „ aż z nich wyrośnie” tylko należy je dokładnie przeanalizować. A głównymi problemami Marka wpływającymi na jego funkcjonowanie zarówno w przedszkolu jak i w życiu codziennym były:

*podwyższony poziom leku, stały niepokój, nerwowość w każdej nowej sytuacji ( nowe osoby, nowe miejsca, nowe dźwięki ). Marek był napięty, nadmiernie kontrolujący się, nastawiony na unikanie wszystkiego co jest dla niego nieprzyjemne, dlatego np. nie zauważał pozytywnych aspektów pobytu w przedszkolu (zabawy z rówieśnikami, uczenie się czegoś nowego, pozwalanie sobie na spontaniczną radość )

*trudności z planowaniem motorycznym ( dyspraksja ); niezgrabne poruszanie się, kłopoty przy czynnościach samoobsługowych, zaburzone postrzeganie schematu ciała, trudności manualne i grafomotoryczne, trudności z rozumieniem poleceń słownych ( brak umiejętności przekładania słów na działania ), zaburzenia rozwoju mowy

* awersja do ruchu uniemożliwiająca (ograniczająca) uczestniczenie w ćwiczeniach gimnastycznych i zabawach z rówieśnikami związanych ze zdobywaniem sprawności i odpowiedniej kondycji fizycznej

*unikanie czynności związanych z dotykaniem (tzw. obronność dotykowa )

* deficyty w zakresie koordynacji ruchowej, równowagi oraz percepcji wzrokowej i słuchowej

 

– 2 –

 

Konsultacja psychologiczna wykazała u chłopca normę intelektualną, w kolejnym etapie zalecono diagnozę pod kątem zaburzeń integracji sensorycznej, gdyż właśnie nieprawidłowa integracja sensoryczna mogła być przyczyną jego trudności .

           Czym jest integracja sensoryczna ?

Twórczynią pojęcia „integracja sensoryczna” jest amerykańska psycholog i terapeutka A. Jean Ayres ( 1920 – 1989 ). W jej rozumieniu, integracja sensoryczna ( w skrócie SI ) jest procesem, w którym mózg przyjmując informacje ze zmysłów , rozpoznaje je, segreguje , interpretuje oraz integruje z już posiadanymipo to, aby odpowiedzieć właściwą reakcją. Nasz mózg nieustannie odbiera z otoczenia bodźce zmysłowedotykowe, słuchowe, wzrokowe, węchowe, smakowe. Oprócz tego, rejestruje informacje płynące z wnętrza ciała ; ze zmysłu równowagi oraz tzw. czucia głębokiego, czyli informacje płynące z mięśni i ścięgien. Mózg odpowiednio organizuje przepływ tychże informacji zmysłowych, aby ułatwić poruszanie się w przestrzeni, umożliwić wykonanie reakcji adekwatnych do bodźca, pozwolić na uzyskanie optymalnej gotowości do uczenia się. Wrażenia zmysłowe odpowiednio odbierane i przetwarzane przez układ nerwowy, dostarczają informacji o stanie fizycznym naszego ciała oraz otaczającego nas środowiska co daje wiedzę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu .

Wyobraźmy sobie niemowlę sięgające po grzechotkę; zanim dziecko wykona te czynność— wyciągnie rękę po grzechotkę, do jego mózgu muszą dotrzeć informacje ze zmysłów : wzroku ( kolor i kształt grzechotki ), słuchu ( dźwięk wydawany przez grzechotkę ),wzroku i układu przedsionkowego ( ruch grzechotki ). Po odebraniu informacji ze zmysłów, mózg przetwarza je, tzn. rozpoznaje, segreguje, interpretuje, integruje ze sobą oraz wcześniejszymi doświadczeniami i następuje reakcja, tu – wyciagnięcie ręki i chwycenie zabawki przez dziecko. W miarę rozwoju i dojrzewania ośrodkowego układu nerwowego ,dziecko powinno posiadać zdolność do błyskawicznego łączenia ( integrowania ) wielu bodźców zmysłowych jednocześnie i precyzyjnego „odpowiadania” odpowiednią reakcją. Prawidłowo zachodzące procesy integracji sensorycznej gwarancją prawidłowego rozwoju dziecka oraz jego możliwości uczenia się. Integracja sensoryczna kształtuje się najszybciej do 7 roku życia. Większość procesów SI przebiega poza świadomością dziecka, rozwijając się w sposób naturalny poprzez codzienne różne formy aktywności ; zabawę, ruch, spostrzeganie, słuchanie, manipulowanie.

Zdarza się jednak, że mózg niektórych dzieci nie potrafi prawidłowo przetworzyć i zinterpretować docierających do niego wrażeń z poszczególnych zmysłów. Takich dzieci jest sporo, badania wskazują że od 20 do 45 % dzieci może mieć głębsze dysfunkcje w zakresie prawidłowego przetwarzania bodźców zmysłowych.

 

 

-3-

 

Z drugiej strony wiadomo, że nie ma ludzi o perfekcyjnej integracji sensorycznej. W toku rozwoju zbliżamy się do ideału, jednakże jego osiągnięcie nie jest warunkiem koniecznym prawidłowego funkcjonowania. Każdy człowiek ma swój własny model przetwarzania sensorycznego, co czyni go jednostką niepowtarzalną. Wszyscy funkcjonujemy w szeroko pojętym zakresie zdolności do integracji sensorycznej. Niekiedy balansujemy na granicy tego zakresu, przejawiając dyskretne dysfunkcje. Na przykład gdy ktoś ma lęk wysokości, to po prostu unika sytuacji mogących go wywołać, osoba o przeciwnych preferencjach zrobi wszystko by uprawiać ekstremalne wspinaczki skałkowe czy wykonywać „sportowe „ skoki z ogromnych wysokości. Każde z tych zachowań może świadczyć o problemach w przetwarzaniu sensorycznym, ale mieści się w granicach szeroko pojętej normy i stanowi składową cechę osobowości człowieka oraz wpływa na jego styl życia . Sytuacja przedstawia się inaczej, gdy eskalacja problemów związanych z przetwarzaniem sensorycznym znacznie utrudnia codzienne funkcjonowanie. W przypadku dzieci, dysfunkcje sensoryczne nie tylko wpływają na opóźnienia rozwojowe (w tym zaburzenia rozwoju mowy ) ale powodują również  trudności w nauce, trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych, zaburzenia zachowania oraz brak akceptacji samego siebie ( niskie poczucie własnej wartości ).

           Podstawowymi systemami sensorycznymi w naszym organizmie :

*układ dotykowy ( czucie ) – rozwija się najwcześniej i stanowi bazę dla rozwoju innych układów zmysłowych. Dotyk ma bardzo ważny udział w odbieraniu innych wrażeń zmysłowych

*układ przedsionkowy – posiadający receptory w uchu wewnętrznym ( tam odbierane są informacje o ruchach głowy, oczu i grawitacji ). Odgrywa istotną rolę w utrzymywaniu równowagi, prawidłowej pracy mięśni oczu, percepcji wzrokowej i słuchowej

*propriocepcja – receptory tego układu znajdują się w mięśniach, stawach, ścięgnach. wysyłają do mózgu informacje o tym, jaką zajmujemy pozycję ciała, czy się poruszamy, oraz w jakim miejscu w przestrzeni się znajdujemy. Informacje te niezbędne SA do wykonywania prostych i skomplikowanych czynności bez udziału wzroku, np. wyjmowania chusteczki z kieszeni.

*słuch

*wzrok

Kluczową rolę w przetwarzaniu wrażeń sensorycznych odgrywa układ ( twór ) siatkowaty stanowiący element pnia mózgu. Układ siatkowaty odbiera informacje z różnego rodzaju receptorów poszczególnych zmysłów i oddziałuje zarówno na rdzeń kręgowy jak i na korę mózgową, umożliwiając pełną integrację zmysłową na coraz wyższych poziomach układu nerwowego.

 

– 4 –

 

Twór siatkowaty utrzymuje mózg w „stanie czuwania”, co jest nieodzownym czynnikiem stanu świadomości, a tylko dzięki świadomości otrzymujemy zintegrowany obraz świata zewnętrznego, własnego ciała i procesów myślowych. Układ siatkowaty odgrywa ogromną rolę w utrzymywaniu odpowiedniego poziomu uwagi oraz selekcji bodźców zmysłowych, także bodźców słuchowych, niezbędnych w procesie słuchowego odbierania mowy ( percepcja jest ukierunkowana na odbiór tylko określonego rodzaju informacji, zbędne, dodatkowe bodźce są wówczas ignorowane ).

Każde dziecko z zaburzeniami SI może reagować na dopływające do niego bodźce nadmierną wrażliwością ( mówimy wtedy że jest nadwrażliwe ) lub zbyt małą wrażliwością ( mówimy wtedy że prezentuje podwrażliwość) .

Przy nadwrażliwości sensorycznej, dziecko odczuwa docierające do niego bodźce o wiele bardziej niż inni. co wyraża się stanem nadmiernej reaktywności organizmu , na przykład przy nadwrażliwości dotykowej (określanej również mianem „obronności dotykowej”, chłodna pościel, krótki rękaw, metka, podawanie ręki, przytulanie, mycie i obcinanie włosów, pokarm o określonym smaku i konsystencji, chodzenie boso po piasku a nawet po dywanie stają się dla dziecka   bardzo nieprzyjemne, trudne do zniesienia. Układ nerwowy dziecka z obronnością dotykową nie ma wystarczającej umiejętności hamowania   napływu wrażeń z receptorów skóry, co powoduje ich natłok, a w konsekwencji uczucie dyskomfortu powodującego lęk, wycofywanie się, bądź ruchowe pobudzenie – złość, ucieczkę.

Przy nadwrażliwości przedsionkowej mózg otrzymuje zbyt wiele impulsów z układu przedsionkowego. Wyróżniamy dwa rodzaje nadwrażliwości przedsionkowej – niepewność grawitacyjną i nietolerancję ruchu. Dziecko z niepewnością grawitacyjną zazwyczaj nie ma problemów z koordynacja ruchową i równowagą , natomiast odczuwa duży dyskomfort w sytuacjach gdy nie panuje nad pozycją własnego ciała. Boi się gdy ktoś inny próbuje poruszać nim, zmienić ułożenie jego ciała np. trzymając je głową w dół, porusza się tak, by się nie przewrócić. Unika wspinania się nawet na małe wysokości, unika aktywności na placach zabaw, nie lubi wind, ruchomych schodów, szybkiej jazdy samochodem, czuje się niepewnie na rozległej, otwartej przestrzeni; najbezpieczniej czuje się wtedy gdy jego obydwie nogi stoją mocno na ziemi. Zdarza się że, że dzieci te wyrastają na osoby neurotyczne, z problemami natury psychicznej. Dziecko z nietolerancją ruchu unikać będzie huśtawek, karuzeli, może mieć chorobę lokomocyjną, może dostawać mdłości podczas samego patrzenia na kręcący się przedmiot.

           Nadwrażliwość słuchowa to nadmierne reagowanie organizmu na bodźce akustyczne.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 Dziecko nadwrażliwe słuchowo reaguje lękiem i zatykaniem uszu na donośne dźwięki i głosy ludzi, dźwięki nagłe, takie jak grzmot, alarm syreny, pęknięcie balonu,

 

-5-

 

dźwięki wysokie jak gwizdki, piski, dźwięki które innym nie sprawiają kłopotu, takie jak odległe dzwony kościelne, muzyka grająca w tle, czy dźwięk spuszczanej w toalecie wody, dźwięk dzwonka, pracującej pralki, odkurzacza .

           Nadwrażliwość wzrokowa występuje wówczas gdy dziecko nadmiernie reaguje na bodźce wzrokowe; osłania oczy przed światłem, często mruga, unika migoczących, błyszczących świateł, jasno oświetlonych pomieszczeń, unika kontaktu wzrokowego, przejawia niechęć do zakładania jaskrawych kolorowych ubrań,, źle toleruje sytuacje gdy w jego otoczeniu jest dużo ruchu, zamieszania , krzątaniny.

           Nadwrażliwość zmysłu równowagi powoduje trudności z chodzeniem po schodach, wspinaniem się po drabinkach, jazdą na rowerze.

Jeżeli dziecko ma problemy z przetwarzaniem informacji proprioceptywnych może przejawiać tzw. dyspraksje czyli trudności z planowaniem motorycznym. Wyraża sie to w niezgrabnym, powolnym poruszaniu się, trudnościami w zakresie czynności samoobsługowych; zapinaniem guzików, zakładaniem butów na odpowiednia nogę, występuje zaburzone postrzeganie schematu ciała, trudności grafomotoryczne.

           Dziecko z podwrażliwością sensoryczną potrzebuje z kolei intensywnych wrażeń zmysłowych gdyż jego reakcja na bodziec jest słaba – słabsze bodźce mogą do niego „ nie docierać „ więc szuka” silniejszych. Dzieci te bywają nadmiernie aktywne, nadruchliwe, impulsywne i gwałtowne, mają trudności z koncentracją uwagi, problemy z ze współpracą i współdziałaniem w grupie rówieśniczej, wykazują niską samoocenę. Dzieci podwrażliwe reagują ciągłym pobudzeniem, brakiem zahamowań, tym samym często przejawiają poważne zaburzenia zachowania i narażają się na niebezpieczeństwo. Ulubionymi zabawami tych dzieci jest bieganie, długotrwałe wysokie huśtanie się bądź kręcenie na karuzeli, wspinanie się na drabinki, drzewa, skoki z wysokości. Lubią silny dotyk, którym chętnie „obdarzają” również inne dzieci popychając je, poklepując, uderzając swoim ciałem, często zderzają się a różnymi przedmiotami, preferują zabawy związane z przewracaniem się i tarzaniem po podłodze. Mają często wysoki próg bólu – nie płaczą, gdy się boleśnie uderzą bądź przewrócą. O takich dzieciach mówimy „że najpierw coś robią a potem dopiero myślą”, otoczenie postrzega je jako dzieci agresywne o nieprzewidywalnych zachowaniach.

 

Jeżeli nadwrażliwość bądź podwrażliwość dotyczy kilku zmysłów, należy poszukać pomocy u terapeuty SI, który zdiagnozuje dziecko i opracuje dla niego indywidualny program ćwiczeń . Terapia powinna być rozpoczęta jak najwcześniej, trwa 2-3 lata .

 

Na podst. D. Jodzis „Dysfunkcje integracji sensorycznej”, G. Szeplewicz „Problemy wychowawcze w przedszkolu” opracowała psycholog Danuta Korolow


DZIECKO „NIEJADEK „- JAK TEMU ZARADZIĆ

ZABURZENIA ODŻYWIANIA U DZIECI W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

DZIECKO „NIEJADEK „- JAK TEMU ZARADZIĆ

Od wielu lat pracuję z dziećmi w wieku przedszkolnym i niestety zauważam niepokojący fakt rosnącej liczby dzieci mających problemy ze spożywaniem różnorodnych pokarmów. Przybywa dzieci niejadków, dzieci jedzących wybiórcze pokarmy, jedzących niejako ” na siłę”, bez apetytu. Z grupy tej, należy wykluczyć dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, np. ze spektrum autyzmu, gdzie wybiórczość jedzenia jest jednym z jego objawów, jak również dzieci z chorobami metabolicznymi np. celiakią, cukrzycą, zmuszone do stosowania specjalistycznej diety. Chodzi o dzieci zdrowe, które z różnych powodów nie chcą jeść owoców, warzyw, kasz, mięsa itd. . Mamy podają i gotują swoim pociechom to, co one chcą i lubią, bo przecież najważniejsze jest, by dziecko w ogóle jadło . Przychodząc do przedszkola, dziecko zauważa na swoim talerzu pojawiające się „dziwne ” pokarmy; buraczki, surówki, kiszone ogórki, sałatę, mięsa w postaci pulpetów, pieczeni, gulaszu. Dziecko siedzi sobie nad tym talerzem i ….czeka kiedy będą naleśniki z dżemem, bo tę potrawę zjada 99% dzieci. Potraktowałam problem nieco humorystycznie, ale tak naprawdę, wcale nam nie do śmiechu.

Wiek przedszkolny, to czas intensywnego rozwoju fizycznego oraz umysłowego, gdy dzieciom potrzebne jest odpowiednio zbilansowane, urozmaicone i różnorodne pożywienie. Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych dobrze jest rozpocząć już u niemowlęcia mającego kilka ząbków. Jeśli chcemy , by nasze dzieci jadły ze smakiem warzywa, owoce, kasze, ryby i mięso, musimy pozwolić im je poznać. Niemowlę poznaje wszystko oralnie – smakuje liżąc, wkładając do buzi, dotykowo – paćkając rączką, ściskając,   „miażdżąc” pokarm oraz wzrokowo – im bardziej kolorowo, tym lepiej. Pozwólmy niemowlęciu doświadczać takiego sposobu poznawania pożywienia; nie szkodzi, że się wybrudzi a połowa pokarmu znajdzie się na podłodze. Dziecko pobudza swoje kubki smakowe, stymuluje się dotykowo, smakowo i węchowo a mózg „zapamiętuje pokarm „.             Ze starszym dzieckiem, można już porozmawiać na temat pożywienia, np. opowiedzieć         o jabłku; skąd pochodzi, jak powstał owoc, krojąc jabłko na pół, można obejrzeć jak jest zbudowane w środku i z czego się składa, rozwijając przy tym ciekawość poznawczą dziecka. Obierając jabłko ze skórki można je powąchać i polizać soczysty miąższ. Dobrą metodą, budzącą u dziecka zainteresowanie pożywieniem jest wspólne stworzenie domowego ogródka, choćby na parapecie . Zasianie ziół ( przypraw ), pietruszki, szczypiorku, rzeżuchy; dbanie o roślinki, obserwowanie jak rosną i na końcu smakowanie ich, sprawi każdemu dziecku wielką frajdą oraz będzie fantastyczną formą spędzania wolnego czasu z rodzicami. Podobnie jak wspólne czynności kuchenne, takie jak przyrządzanie sałatek, surówek, pieczenie ciasteczek czy robienie pierogów ( wyrabianie i ugniatanie ciasta, wałkowanie, wykrawanie foremkami , ozdabianie ). Zajęcia te, rozwijają i pobudzają zmysły oraz wyobraźnię dziecka, a co więcej, utwierdzają malca w przekonaniu, że domowe, samodzielnie przygotowane jedzenie jest najsmaczniejsze i najzdrowsze, a to z pewnością zaprocentuje w późniejszym wieku.

Dajmy więc dzieciom możliwość poznawania produktów spożywczych wszystkimi zmysłami; niech je dotykają, wąchają, smakują, to ma większe znaczenie niż opowiadanie               o tym, jakie produkt ma witaminki i że trzeba go jeść, by być zdrowym.                                                       Innymi wspaniałymi zabawami, zachęcającymi naszą pociechę do jedzenia różnych potraw, jest np. zabawa w „Kelnera w restauracji „, zabawa z zamkniętymi oczami                                        w zgadywanie nazw warzyw czy owoców na podstawie ich smaku lub zapachu, założenie albumu na zdjęcia nowych zjadanych potraw , wspólne robienie listy zakupów. Posiłki dla dzieci powinny być zaplanowane na bazie produktów naturalnych, jak najmniej przetworzonych, które są najbogatsze odżywczo i najlepiej przyswajalne przez organizm. Komponując posiłki, pamiętajmy, że dzieci lubią proste dania, z prostych, naturalnych produktów. Wprowadzając nowy produkt, należy to robić stopniowo, podając go w małych ilościach najlepiej z produktem który dziecko lubi, np. kaszę gryczaną można „przemycić” w pierogach z serem i cebulką.  Na śniadanie nie podawajmy gotowych kanapek, lecz tak jak jest to często w przedszkolu, na dużych talerzykach ułóżmy poszczególne składniki; dzieci mając możliwość samodzielnego wyboru, chętniej sięgają po różne, nawet mniej znane produkty.  Mówiąc o zdrowym, zbilansowanym odżywianiu naszych pociech, nie sposób nie wspomnieć o konieczności uświadamiania dziecku szkodliwości złego jedzenia typu fast food oraz nadmiernego jedzenia słodyczy. W dobie dzisiejszych czasów i łatwo dostępnych produktów spożywczych z całego świata, można natomiast zachęcać dziecko do poznawania kultury kulinarnej różnych krajów i nie bać się podać dziecku potrawę z kuchni chińskiej, tajskiej, czy włoskiej ( choć może z ograniczoną ilością pizzy ). Małe dziecko powinno poznawać i uczyć się jak najwięcej różnych smaków i zapachów rozwijając sobie przy tym nowe połączenia nerwowe.

Dobrze jest również czasami pytać naszą pociechę dlaczego lubi jeść określone potrawy, np. frytki z Mc Donalda . Odpowiedź może być zaskakująca, gdyż może okazać się, że dziecko lubi frytki nie tyle ze względu na ich smak ale ze względu na ich kształt – podoba mu się, że są takie cieniutkie i długie. Możemy wykorzystać to i zrobić dziecku „frytki ” jabłkowe lub marchewkowe krojąc produkty w cienkie słupki. Godnym polecenia jest również stworzenie domowych zamienników popularnych i reklamowanych niezdrowych produktów spożywczych. Jeśli nasza pociecha uwielbia np. ” Nutellę „, zróbmy ją wspólnie z dzieckiem w domu z wartościowych produktów; wystarczy : 1/2 awokado, banan, kakao, zmielone orzechy laskowe, odrobina miodu i cytryny, wszystko miksujemy, przekładamy do słoiczka, naklejamy etykietkę z napisem np. ” Nutella Zosi „. Kolejnym niezwykle ważnym czynnikiem w żywieniu niejadków jest zachowanie mniej więcej stałych pór posiłków; reguluję to metabolizm dziecka, sprawia, że dziecko nie ma napadów wilczego głodu. Małe dzieci powinny jadać regularnie pięć małych posiłków dziennie.                                                         Dzieci w wieku przedszkolnym uczą się głównie poprzez naśladownictwo rodziców, nauczycieli oraz innych dzieci, dlatego ważne jest, by w miarę możliwości jeść jak najwięcej posiłków wspólnie, całą rodziną bądź z dziećmi i nauczycielem w grupie przedszkolnej. Nie należy zmuszać dzieci do zjedzenia dania lub porównywać z innymi dziećmi, mówiąc np.                         ” Zobacz jak Ania pięknie zjadała , a ty nic nie ruszyłeś z talerza „. Presja wywierana na dziecko podczas jedzenia często daje skutek przeciwny do oczekiwanego a przecież jedzenie powinno kojarzyć się z przyjemnością a nie z przymusem.

Na podstawie magazynu dla rodziców ” Twój przedszkolak ” opracowała Danuta Korolow